nudności życia codziennego(nie ciążowe :P)

Jak to mawia pewien znany jjjjjąkacz… sssiema!
No więc mam internet w domu, oczywiście posta powinienem pisać z domu, ale w domu trochę podłubałem przy swojej robocie to dla odmiany w pracy posta napisze….
Z creamfields nici, zabrakło mi kasy, ale olać to. Nie ta to inna impreza.
Czekam z utęsknieniem na wypłatę… ciekaw jestem ile dokładnie dostane, bo w tym miesiącu pracuje kilka dni krócej….
Internet w domu miał być 4 MBity, jest na razie 1Mbit, dzisiaj ma sie pojawić serwisant i rozwiązać problem, będą mi sie schaby szybciej ściągały…;) bo po co komu 4Mbity…?

A poza tym jeżdżę sobie co drugi/3 dzień na rowerku. Żyje w swoim mieszkanku przy Placu Staszica…, prowadzę mało ambitną egzystencję. Może przez pogodę, bo nie bardzo jest przekonywująca do jakichś spacerów albo czegoś takiego, kilka dni już pada, miasto prawie codziennie nawiedzają mniejsze lub większe burze. Ostatnia była taka że samochody w tunelach jak amfibie wyglądały.. nic szczególnego ani pocieszającego…
W między czasie, czyli w okolicach 29 czerwca byłem w Świdniku, co ciekawe zbiegło się to akurat z przyjazdem mojego brata i siostry z Irlandii, pogadaliśmy trochę, ja się kulturalnie skułem i poszedłem spać(do domu ofcoz), poza kilkoma widokami mojego brata nie pamiętam co się ze mną działo. Następnego dnia zamiast chlać/jak zawsze/ z wilkiem miałem spotkanie z kilkoma osobami które lubię(Dorota, Adam, innych nie znam) oraz z kilkoma których nie a przynajmniej mam do nich antypatie, za to wieczór zakończył się fatality w wood barze okolo 2 w nocy a ume… żyć nie umierać…. Powrót był straszny, cały wagon zajebany od Katowic ludźmi, dobrze, że ja wbijałem się na samym początku trasy, to przynajmniej miałem swoje stałe miejsce…. No nic, trza kończyć i brać się do pracy…tak praca jest kewl…miłego dnia. do usłyszenia

1 komentarz

  1. ina powiedział

    4 lipiec, 2007 @ 11:55 am

    do kogo czujesz te antypatie hahahaha ;)
    ciekawa jestem ogromnie.
    pozdrowionka, trzymaj sie cieplo


Napisz komentarz